To, że z Google korzystamy wszyscy w bardzo wielu sytuacjach, jest oczywiste nawet dla małych dzieci. Ta najpopularniejsza na świecie wyszukiwarka jest zauważalna na każdym urządzeniu. Nie ma znaczenia, czy to będzie komputer stacjonarny, czy też laptop albo tablet i smartfon. Google znajdziemy nawet w najnowszych telewizorach, gdy chcemy znaleźć np. polskie kasyno online. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet tak duża firma powinna bardzo ostrożnie działać na rynku i robić wszystko, aby nie zachodziło podejrzenie, że mamy do czynienia z działaniami monopolistycznymi. Niestety czasem prawda jest inna. Nie ma znaczenia, czy chcesz wyszukać jedzenie na wynos albo części samochodowe. Okazuje się, że czasami jesteśmy zbyt nadmiernie bombardowani informacjami, a szczególnie na urządzeniach mobilnych. W końcu Komisja Europejska zdecydowała się nałożyć grzywnę na Google za nielegalne praktyki dotyczące urządzeń mobilnych, na których zainstalowany jest Android. Miały one dotyczyć wzmocnienia dominującej pozycji wyszukiwarki. Kara wyniosła 4.34 miliarda euro.

Kara w trosce o konkurencję

W czym jednak tak naprawdę problem? Jak bardzo szczegółowo w swojej opinii wskazała komisja Europejska, mniej więcej od 2011 roku Google prowadzi działania po prostu niezgodne z prawem. Nakłada np. ograniczenia na producentów urządzeń, które mają zainstalowany Android. Poza tym działania dotyczą także operatorów sieci komórkowych. Wszystko to robi się po to, aby ugruntować pozycję na rynku wyszukiwarek internetowych. W momencie, gdy została nałożona kara, Google dostało ultimatum. Firma otrzymała 90 dni na to, aby zaprzestać takich niebezpiecznych z punktu widzenia wolnego rynku działań.

Zdecydowane stanowisko Komisji Europejskiej

Sprawa jest rzeczywiście bardzo ważna, bo dotyczy tego, co wszyscy rozumiemy przez zdrową konkurencję i warunki współistnienia firm w demokracji. Dlatego do problemu odniosła się sama komisarz Margrethe Vestager, która jest odpowiedzialna za politykę konkurencji. Wskazała, że internet mobilny to obecnie ponad połowa globalnego ruchu internetowego. Wirtualna globalna sieć, jak zaznaczyła, zmieniła nie do poznania życie milionów Europejczyków. A sprawa, która jest rozpatrywana, odnosi się do ograniczeń, które Google nałożyło na dostawców urządzeń z Androidem. W efekcie cały ruch internetowy w urządzeniach z tym systemem był kierowany właśnie do wyszukiwarki Google. W ten sposób Android stał się wygodnym narzędziem, które zapewniło jeszcze większą dominację swojej wyszukiwarki w tej branży. W efekcie takie nieuczciwe i nieetyczne biznesowo działania nie dają żadnej możliwości firmom konkurencyjnym na wprowadzenie innowacyjności i skuteczne konkurowanie oparte na swoich osiągnięciach. Poza tym europejscy konsumenci nie mają dostępu do ofert konkurencyjnych w istotnej branży mobilnej. Podsumowując, jest to działanie:

  • Niezgodne z przepisami
  • Sprzeczne z etyką biznesu

Komisja kontra Google

Skutki tych działań są wymierne i wręcz widoczne gołym okiem. Jak głosi oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej, Google zmusiła wręcz producentów do preinstalowania aplikacji wyszukiwarki Google i przeglądarki internetowej Chrome. Miał to być warunek do uzyskania licencji na aplikację Play Store, czyli sklepu należącego do Google. Poza tym wskazuje się na to, że firma zapłaciła, mówiąc wprost dużym operatorom sieci komórkowych i producentom za co, że udostępnili na swoich urządzeniach tylko i wyłącznie aplikacje wyszukiwarki Google. Oczywiście był to szereg narzędzi bardzo użytecznych, ale jak widać wyraźnie, firma musi jeszcze popracować nad legalnością, aby przywrócić swoje dobre imię.